Hiszpanskie jedzenie.Pycha !!!!!

Wpisy

  • sobota, 21 stycznia 2017
  • niedziela, 08 stycznia 2017
  • czwartek, 05 maja 2016
  • sobota, 23 kwietnia 2016
  • czwartek, 29 maja 2014
    • Tajemnica długowieczności Hiszpanów ?

      Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo się cieszę,że mieszkam w Hiszpanii.Powód jest oczywisty : mam szanse na długie życie! A to przecież powód do szczęścia.Już Wam zdradzam tajemnicę osiągnięcia długiego życia i to w zdrowiu.Niedawno przeglądając nowinki na portali interia wpadłam na artykuł dotyczący soczewicy,który znajdziecie tu: smaker.pl/newsy-niedoceniany-eliksir-zdrowia z,którego wynika,że soczewica jest najzdrowszym jedzeniem !!! Naukowcy doszli do wniosku,że soczewica jest tak zdrowa,że prawdopodobnie przyczyniła się do tego,że Hiszpanie i Włosi długo żyją i to w zdrowiu.Dlatego bardzo się cieszę,że mieszkam w Hiszpanii i od wielu lat dwa trzy razy w tygodniu jem danie z soczewicy czyli LENTEJAS.Podaję Wam prosty przepis na pyszne danie z soczewicy,które tu nazywają po prostu lentejas.Do przygotowania tego dania potrzebujemy 2 słoiki soczewicy,warzywa (wszystkie) świeże lub mrożone,cebula,czosnek,ziemniaki,chorizo czyli nasza kiełbasa surowa,jamon czyli szynka,kaszanka,równie dobrze można dodać boczek wędzony,przyprawy i przecier pomidorowy.Przygotowanie jest bardzo proste wszystko wkładamy do dużego garnka,cebula w ćwiartkach,czosnek w ząbkach, zalewamy wodą i gotujemy na małym ogniu ok.półtorej godziny (soczewica potrzebuje tyle czasu,jest twarda jak groch suszony).Po tym czasie wkładamy ziemniaki i gdy są miękkie jedzenie jest gotowe.Życzę smacznego i dużo,dużo zdrowia....!!!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Tajemnica długowieczności Hiszpanów ?”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      edyta579
      Czas publikacji:
      czwartek, 29 maja 2014 13:00
  • czwartek, 07 listopada 2013
    • Danie prosto z...ze ZMYWARKI DO NACZYŃ !!!

      Kryzys !!! Mamy go tu w Hiszpanii od ładnych kilku lat,ale ten rok jest najgorszy.W telewizjii można codzień oglądać programy,w których jest dużo propozycji walki z kryzysem i oszczędności jakie możemy robić my prości zjadacze chleba,żeby przetrwać.Redakcje prześcigają się w propozycjach oszczędności prądu,wody gazu.Ale jeden program pobił wszystkich.A mianowicie program o oszczędzaniu podczas przyżądzania potraw.Zaprezentowano w nim sposób przyrządzania potraw w zmywarce do naczyń !!!! Podobno tak można.Gdy zmyamy naczynia ,wkładamy np. ryby zapakowane w worki plastikowe do pieczenia w piekarniku i po umyciu naczyń mamy ugotowaną rybę.No nie wiem,nie wiem.Ale to nie było takie złe w tym prograie,najgorsze było to,że pan redaktor zaprezentował kilka restałracji i barów w których praktykuje się ten sposób !!!! Po obejrzeniu tego programu poszłam do Marych i opowiedziałam je o tym.Marycha była przerażona tym bardziej,że 19.11 ma urodziny i planowałyśmy iść do restauracji na kolację.A t masz babo placek,a jak nam podadzą danie prosto ZE ZMYWARKI DO NACZYŃ?! Zgodnie uznałyśmy,że nie będziemy ryzykować niestrawnością spowodowaną płynem do mycia naczyń i zdecydowałyśmy,że kolację zjemy w domu i wybierzemy się do kina.Zdrowo i kulturalnie !!!! Potem Marycha i ja zaczęłyśmy wymieniać sposoby jakie mamy na oszczędzanie.Marych wyjęła z lodówki sałatkę,którą przygotowała w piekarniku razem z ciastem,żeby było oszczędniej.Prosta sałatka,którą chcę Wam dziś zaprezentować.Urzywamy warzywa jakie mamy w domu.Ja miałam cukinię,kabaczek zielony i czerwony,fasolę gigant i cebulę.Umyte warzywa pokroiłam na plastry,i fasolę na cząstki i wożyłam je do worka przeznaczonego do piekarnika.Piekłam razem z ciastem(dla oszczędności) ok.50 min.Po wyjęciu i ostudzeniu warzywa obrałam ze skórki i gotowe.Do warzyw dodałam upieczoną pierś z kurczaka,która została z poprzedniego dnia - jak oszczędzać to ozczędzać !! Przyprawiłam solą,piepszem i czosnkiem,dlatego,że te warzywa są trochę mdłe.Podzieliłam na trzy porcję.Do jednej dodałam oliwy z oliwek,do drugiej majonezu a trzecią schowałam na następny dzień.W końcu mamy kryzys,prawda???Smacznego

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      edyta579
      Czas publikacji:
      czwartek, 07 listopada 2013 17:07
  • poniedziałek, 22 lipca 2013
    • Zapraszam na kawę.

      Czy wiecie,że co dzień w Hiszpanii pije się 45 milionów !!! filiżanek kawy. Tak,tak kawa to najpopularniejszy napój na świecie.Pijemy ją z mlekiem,samą,z alkoholem ,ze śmietanką i jeszcze na wiele sposobów.Co niektórzy z nas bez filiżanki kawy nie potrafią rozpocząć dnia.Ja też.Tyle że w takie upały filiżanka gorącej kawy,uff !!!Tego nie zniesie i największy wielbiciel tej używki.Więc dziś zapraszam Was moi drodzy na cafe granizado,czyli kawę mrożoną która świetnie smakuje,zachowuje swoje właściwości pobudzające i do tego jeszcze nas chłodzi w te upalne dni.Nie trzeba iść do baru,żeby wypić taką kawę.Można ją przygotować w domu.Po prostu kostki lodu zmiksować ze schłodzoną(letnią) kawą i gotowe.Można też podać kawę gorącą z dwoma,trzema kostkami lodu.Tak podana cafe del tempo (kawa sezonu)z plasterkiem cytryn, szybko się schłodzi i będzie wspaniałym napojem na upalne popołudnie.Życzę smacznego.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zapraszam na kawę.”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      edyta579
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 lipca 2013 23:39
  • czwartek, 11 lipca 2013
    • Typowy obiad hiszpański.

      Gotowane warzywa czyli hervido to typowe danie hiszpańskie.Je się te warzywa same lub z mięsem np.z kotletami baranimi.Dziś właśnie hervido podałam z kotletami baranimi,smażonymi bez oleju dlatego,że mój mąż ma ścisłą dietę...Do przygotowania porcji dla dwóch osób potrzebujemy 4 ziemniaki,2 marchewki,1 cebulę,25 dkg.fasoli szparagowej w Polsce,a w moim przypadku fasoli gigant,sól,4 male kotlety.Warzywa obieramy i kroimy na duże cząstki,np.cebulę kroimy na pół,ziemniaki też.I gotujemy z dodatkiem soli około 30 min.Gdy warzywa już dochodzą smażymy kotlety.I gotowe. Hervido je się na wiele sposobów.I tak można jeść warzywa wraz z wywarem,co przypomina zupę warzywną,albo warzywa osączone z wywaru polane olejem z oliwek,albo w postaci pure, same lub z dodatkiem mięsa.Danie to je się przez cały rok,jednak najbardziej smakuje latem ponieważ jest bardzo lekkie co w upały nie jest bez znaczenia.I co jest też ważne w upały, nie wymaga dużego nakładu pracy.Smacznego.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      edyta579
      Czas publikacji:
      czwartek, 11 lipca 2013 16:16
  • piątek, 26 kwietnia 2013
    • Tortilla/ dedykuję ten wpis Gosi z Dusseldorfu.

      W zeszłym roku w pazdzierniku byłan z wizytą u Gosi w Dusseldorfie i tam jest takie samo jedzenie jak w Polsce.Gosia więc gościła mnie parówkami,gołąbkami,śledzikami w occie i.t.p.Pyszności ,zwłaszcza gdy od lat nie jadłam tych specjałów.Zaoferowałam się ,że raz na kolację zrobię danie hiszpańskie i miała być to TORTILLA.Dlatego,że produkty do zrobienia tortilli są dostępne wszędzie czyli jajka i ziemniaki.Niestety,każdego wieczoru byłam tak zmęczona ,że nie mogłam popisać się zdolnościami kulinarnymi nabytymi w mojej drugiej ojczyznie.Więc skończyło się tylko na opowiadaniu.Około miesiąc temu Gosia przyjechała do nas do Picassentu,no i ja gościłam Gosię typowym jedzeniem hiszpańskim.Więc było gisado,paella,owoce morza,jamon i.t.d.Miała być też tortilla,o której mówiłam codziennie ,jednak znów podobnie jak w Niemczech zabrakło mi czasu i sił na zaserwowanie tego dania.A szkoda bo jest to danie uniwersalne, bardzo pożywne, na każdą okazję i łatwe w przygotowaniu.Dlatego ten dzisiejszy wpis dedykuję Gosi,żeby wreszcie zobaczyła co to jest ta cała TORTILLA,i jak się to robi.Potrzebujemy 4/5 jaj,3/4 ziemniaki średniej wielkości,olej oczywiście z oliwek,sól i pieprz do smaku.Ziemniaki kroimy na cienkie plasterki,smażymy na oleju.Jajka wbijamy np.w głęboki talerz i ubijamy.Ja to robię widelcem,ale można trzepaczką a nawet mikserem.Im jajka lepiej ubite tym tortilla lepsza.Gdy ziemniaki są dobrze usmażone wlewamy ubite jajka.Po kilku minutach gdy jajka są podsmażone z jednej strony,patelnię przykrywamy dużym talerzem i przewracamy tortille na drugą stronę,żeby obsmażyć danie z dwóch stron.UWAGA ta operacja nie jest łatwa,bo wszystko jest gorące.Ja to robię zawsze nad zlewem bo czasami wszystko się wymsknie więc gdy spadnie to spadnie do zlewu,tak zaoszczędzimy sobie pracy.Tortllie je się na gorąco i na zimno.Hiszpanie wkładają ją też do chleba robiąc tz.bocadillo czyli kanapkęJest to danie tak rozpowszechnione tutaj w Hiszpanii,że je się je i na śniadanie i na obiad i na kolację,latem i zimą..Najbardziej rozpowszechniona jest tortilla z ziemniakami,ale robi się ją prawie ze wszystkimi warzywami czyli ALCACHOFA,FASOLA,CEBULA,CZOSNEK ŚWIERZY(nie główki) i.t.d.Więc Gosiu do dzieła,życzę Wam smacznego.I wszystkim czytelnikom także.SMACZNEGO.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      edyta579
      Czas publikacji:
      piątek, 26 kwietnia 2013 11:37
  • środa, 27 marca 2013
    • Alcachofa (czyt.alkaczofa)- sposob na odchudzanie !!!!!

      Widze,ze ten moj blog bardziej jest poradnikiem co warto jesc,co jest zdrowe,niz typowym blogiem kulinarnym z przepisami dan.Ale mysle,ze to dobrze bo dzieki temu stal sie bardzo orginalny,co szczegulnie mi sie podoba.Dzis o typowym warzywie hiszpanskim,ktore nazywa sie ALKACHOFA.Rosnie w Hiszpanii od wiekow.Hiszpanie urzywaja go do wszystkiego:dania gotowane np.zupy,smaza je i dodaja do innych dan,pieka w piekarniku i.t.p.Alkachofa jest uzywana codziennie,jak nie na obiad to na kolacje, i na sniadanie tez.Co jest tak interesujace,a no to ,ze alkachofa wplywa i to bardzo na odchudzanie.Dlatego np. moj maz codziennie je alkachofe.Teraz mozna kupic extrat z wyciagu alkachofy,ktory nie jest tani, a ktory wspomaga odchudzanie,ma tez wlasciwosci zwalczania zlego cholesterolu.Ale kiedys przeciez nie bylo extraktow z alkaczofy i starzy hiszpanie opowiadali mi ,ze najlepiej jest gotowac alkachofe i wywar z tego gotowania pic trzy razy dziennie,no a alkachofe ugotowana zjesc.To naprawde dziala.Ponizej na zdjeciach "wyjasniam"jak obierac i kroic alkaczofe,dodam tylko,ze koniecznie zaraz po obraniu i pokrojeniu nalezy ja wrzucic do wody z octem lub kwaskiem cytrynowym bo czernieje.Ja alkaczofe dodaje do wszystkich dan, wlacznie do paelli, i czasami gotuje mezowi wywar do picia.Jemy ja codziennie.SMACZNEGO.Teraz chce poswiecic kilka slow mojemu drugiemu blogowi www.sweterkiswetereczki.blox.pl ktory w zwszlym tygodniu odwiedzilo ponad 5000 !!!!osob.Ciesze sie bardzo i wszystkim wizytujacym serdecznie dziekuje,a w szczegolnosci dziekuje za mile slowa,ktore duzo dla mnie znacza.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      edyta579
      Czas publikacji:
      środa, 27 marca 2013 16:17